greyish

greyish
ENG Today we are talking shoes. Shoes have been my biggest obsession since years now. My mum can’t understand why I keep them in my room like a sort of exhibit. Well, let’s just say she doesn’t have to understand. It is my room after all.

As much as I loved every kind of short boots last year, this year is all about high boots, especially over knees! I’ve been looking for black high boots everywhere and striked it rich on Zalando. Seriously, they have more shoes than I do. It took me two and a half day to get through all the pages. Crazy! In the end I still had like 9892 pairs of shoes in my shopping cart and the decision about „THE ONE“ pair wasn’t easy at all. After hours of thinking I ordered high boots from Marco Tozzi (available here) with a zip in the back. The zip was actually I liked the most about them. I think I’m way too tall because the shoes shall be over the knee but they’re actually under the knee if it comes to me. I don’t care. I still love them!
A second thing that comes to my mind is the weather. How awesome it is? Even more awesome for every blogger. No red fingers, no need to carry a second jacket. I like! I mean I don’t remember a January in my blogging life where I took pictures in a dress (available here) and leather jacket?! Oh, and yes, I found a replacement for my lost red lipstick! So much happiness in one post! Take care!
//

DE Heute reden wir über Schuhe. Schuhe sind seit ein paar Jahren meine größte Sucht. Meine Mama kann es absolut nicht verstehen, wieso diese in meinem Zimmer wie Exponate stehen, aber das muss sie ja nicht. Immerhin ist es mein Zimmer.
So sehr wie ich letztes Jahr Stiefeletten und jeglich Art von Boots geliebt habe, liebe ich dieses Jahr umso mehr lange Stiefel, am Besten Overknees. Ich habe überall nach dem perfekten schwarzen Paar gesucht und wurde bei Zalando fündig. Sie haben mehr Schuhe als ich, ernsthaft. Es hat 2,5 Tage gedauert bis ich mir die ganzen Seiten mit den Schuhen angeschaut habe, verrückt! Am Ende hatte ich natürlich ungefähr 9892 Paar Schuhe in meinem Warenkorb und es war nicht einfach „DIE SCHUHE“ auszusuchen. Nach Stunden habe ich mich dann für schwarze Stiefel von Marco Tozzi (hier) mit einem Zierreißverschluss an der Ferse. Der Reißverschluss hat mich überzeugt! Anscheinend bin ich jedoch viel zu groß, da die Schuhe bei mir leider vor dem Knie enden, aber ich liebe sie trotzdem!
Was mir eingefallen ist, dass das Wetter unglaublich ist. Ja, Jessica! Super! Jetzt redest du auch noch mit deinen Lesern über das Wetter.. Aber, wenn wir ehrlich sind, dieses Wetter ist ein Traum! Vor allem für alle Blogger. Keine roten Finger, keine zweite Jacke. Das mag ich! Ich meine, ich kann mich nicht erinnern, dass ich jemals in meinem Bloggerleben im Januar Bilder in einem Kleid (hier) und einer Lederjacke gemacht habe. Och, und einen Ersatz für meinen verlorenen Lippenstift habe ich auch gefunden. So viel Glück in einem Post! Macht’s gut!

//

PL Dzisiaj pogadamy sobie o butach. Buty są od kilku lat moją największą obsesją. W pokoju stoją jak eksponaty, czego moja mama zupełnie nie rozumie, no ale przecież nie musi. To jednak mój pokuj.
W roku 2013 uwielbiałam każdy rodzaj botków, od Biker Boots po Chelsea Boots, w tym roku na nowo zakochałam się w wysokich kozakach. Może to normalne po przejściu z niedoszłej hipsterki do bardziej eleganckiego stylu. Eleganciekgo oczywiście na mój sposób. A więc ładnych, długich czarnych kozaków szukałam długo oj długo, aż w końcu znalazłam idealną parę na Zalando. Ten sklep ma więcej butów niż ja, serio. Przejrzenie wszysktich stron z butami zajęło mi 2 i pół dnia! Szaleństwo! Nie mogło być inaczej i w koszyku wylądowało jakieś 9892 par butów i wybranie „TEJ PARY“ nie było łatwym dla mnie zadaniem. Po godzinach zastanawiania się zdecydowałam kupić kozaki od Marco Tozzi (tutaj) z zamkiem z tyłu. Zamek ogólnie mnie przekonał do tej właśnie pary. W opisie pisze, że są to over knees, ale niestety chyba jestem za wysoka, bo mi te buciki sięgają przed kolano. Co zrobić.. I tak je uwielbiam!
Drugą rzeczą, którą chciałabym się z wami podzielić jest pogoda. Tak, pogoda. A więc o tym się pisze na blogu modowym.. Tak czy inaczej pogoda jest niesamowita i musiałam o niej napisać. Szczególnie dla wszystkich blogerek jest to nie mała radocha. Na zdjęciach nie widać czerwonych palców, nie trzeba ze sobą nosić drugiej kurtki, coś cudownego. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w mojej karierze blogerki w styczniu robiła zdjęcia w sukience () i skórzanej kurtce bez stania się soplem lodowym.
O, znalazłam także zastępstwo dla mojej zgubionej czerwonej szminki! Tyle szczęscia w jednym wpisie o wszystkim i o niczym. Trzymajcie się!

 OASAP dress | ZARA jacket | MARCO TOZZI via ZALANDO boots | Atmosphere bag

 

 

 

 

 

Folge:
Teilen:

17 Kommentare

  1. 7. Januar 2014 / 17:05

    Gefällt mir total gut! Die Kombi von Kleidchen mit Bubikragen und Lederbikerjacke ist toll!

    Liebste Grüße,
    Vanessa von Vaneshion

  2. 7. Januar 2014 / 21:40

    oh was für ein wunderschönes outfit:)
    das kleidchen ist so hübsch! :)

  3. 9. Januar 2014 / 21:19

    Schöne Bilder :)
    Schau doch mal auf meinem Blog vorbei, liebe grüße :)

  4. 11. Januar 2014 / 16:59

    świetnie wyglądasz. :)

  5. 12. Januar 2014 / 20:34

    Du siehst so süß as in dem Kleidchen, und deine Schuhe sind der Hammer. Zapraszam do mnie:-)

  6. Anonymous
    3. Februar 2014 / 14:52

    Za krótkie spodnice nosisz. Taka długość dla dzieci.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.