jumpsuit

jumpsuit
ENG Since for the last days it has been raining like crazy and I had the best excuse not to go to school, I decided to post one of my last summer looks for this year. I think it’s obvious that the summer is gone for a while now. Well, because of my perfect timing, today on my blog : skin, tan and sunglasses. Now, if you’re living in Germany, just look outside your window and imagine me walking the streets in this jumpsuit like I’d have three men walking behind me. The only thing the would probably say is that I’m insane, but all I know that last week my today’s blog outfit was a eyecatcher. Clearly people haven’t called me insane back then, by that I mean last saturday, because not that long ago we had 30°C here in Frankfurt. Huh, what a dream right now!

I’ve got this jumpsuit as a gift for my birthday from a good friend of mine and I absolutely love it! The shoes are actually a gift to my mum from Nelly.com, but the heel is way too high for her, so she just handed them over to me. Thanks mum! Red lipstick is something I don’t part with. Of course outside of the school. I like to separate my school outfits from my actual styl that doesn’t always fit into the halls of me so beloved school that made me happy with the 4 hours german exam today. (irony off)

                                                                                                                    //

DE Da es draußen nur noch wie verrückt regnet und ich die beste Ausrede habe, nicht in die Schule zu gehen, habe ich mich entschieden einen meiner letzten Sommeroutfits für dieses Jahr zu posten. Ich glaube, uns ist allen klar, dass der Sommer jetzt für eine Weile verschwinden wird. Na, aber da mein Timing ja so perfekt ist, zeige ich euch heute auf meinem Blog: Haut, Bräune ( oder eher die Reste) und Sonnenbrillen. Jetzt, wenn ihr in Deutschland lebt, schaut aus dem Fenster und stellt euch vor, ich würde in diesem Outfit draußen auf der Straße laufen, als ob hinter mir drei attraktive Männer wären. Das Einzige, was sie sich wahrscheinlich denken würden, ist, dass ich wahnsinnig bin. Alles, was ich jedoch weiß, dass dieses Outfit noch letzte Woche ein Hingucker war. Offenbar haben sich die Leute an dem Tag, und damit meine ich den Samstag vor einer Woche, nicht gedacht, dass total irrsinnig bin, da wir noch nicht so lange her, hier in Frankfurt 30°C hatten. Ist jetzt nur noch ein Traum!
Meinen heutigen Einteiler habe ich zum Geburtstag von einem guten Freund geschenkt bekommen und ich liebe ihn! ( Den Einteiler natürlich, sorry S.) Die Schuhe waren eigentlich ein Geschenk an meine Mama von Nelly.com, aber da ihr der Absatz viel zu hoch war, hat sie die Heels gleich mir rübergegeben. Danke Mami! Von rotem Lippenstift trennen ich mich bekanntlich ja gar nicht. Ausnahme ist natürlich die Schule. Ich mag es mein Schulleben und „Blogleben“ gerne auseinander zu halten, da nicht alle meine Outfits für die ach so von mir geliebte Schule, die mich heute mit einer vierstündigen Klausur in Deutsch glücklich gemacht hat ( Ironie aus), geeignet sind.

//

PL Za oknem deszcz i szarość, na blogu lato. Brawo. Jak zwykle mój timing jest perfekcyjny. Oczywiście taka pogoda to dobra wymówka, aby nie pójść do szkoły i sklecić pare nowych zdań na bloga. A więc dzisiaj mamy jeden z ostatnich letnich outfitów na ten rok. Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że na jakiś czas lato nas opuściło. Dla mnie to żadna przeszkoda, aby na blogu pokazać wam: skórę opaleniznę (a może lepiej jej resztki) i okulary przeciwsłoneczne. A teraz, jeśli jakimś cudem mieszkacie w Niemczech lub pogoda u was jest taka sama jak tutaj to wyjrzyjcie przez okno i wyobraźcie sobie mnie na ulicy w takim stroju, idącą jakby za mną było trzech niesamowicie atrakcyjnych mężczyzn. Jedyne, co by sobie pomyśleli, to że jestem jakąś wariatką. W sumie to płeć brzydka, z nimi nigdy nie wiadomo. Wiem tyle, że tydzień temu ten outfit przykuwał mnóstwo wzroków. W tym dniu ludzie chyba na myśleli, że jestem wariatką, skoro jeszcze tydzień temu było tutaj 30°C. Teraz to tylko marzenie.
Kombinezon z dzisiejszych zdjęć dostałam na urodziny od dobrego kolegi i go kocham. (oczywiście chodzi o kombinezon) Buciki były prezentem od nelly.com dla mojej mamy. Piszę były, bo obcas okazał się za wysoki i ten cudeńka szybko trafiły w moje ręce. Dzięki mamo! Z czerwoną szminką rozstaję się tylko na czas szkoły. Ogólnie lubię trzymać szkołę i bloga z daleka od siebie. Poza tym większość stylizacji i tak nie nadaje się na szkolne korytarze. A jeśli chodzi o szkołę, to dzisiaj bardzo mnie uszczęśliwiła 4 godzinnym sprawdzianem z niemieckiego. (koniec ironii)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Folge:
Teilen:

17 Kommentare

  1. 17. September 2013 / 00:45

    Nos en canta tu estilo, nosotras tambien tenemos un blog, estamos empezando y nos ayudaría mucho que te pasaras.
    amigasyresidentesenstylestation.blogspot.com
    un besazo

  2. 17. September 2013 / 21:07

    Genialna stylizacja, pięknie wyglądasz! Z miłą chęcią obserwuję :)

    życzę miłego wieczoru :)

  3. 25. September 2013 / 08:36

    Wow, deine Bilder sind echt toll und die Schuhe sind sehr schön! :)

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht.